Gliwice
+48 533 167 555
gosia.szwesta@gmail.com

MOŻESZ, nie MUSISZ!

Trener personalny oraz instruktor fitness

MOŻESZ, nie MUSISZ!

Ile razy ktoś narzucał Ci swoje zdanie? Ile razy mówił jak MUSISZ zrobić, żeby było dobrze? Domyślam się, że nie jeden. Czy postąpiłaś/eś według „wskazówek”? Wyszło Ci to na dobre czy wręcz przeciwnie?

Bardzo nie lubię jak ktoś narzuca zdanie swojemu otoczeniu. Pamiętajmy o tym, że jest różnica pomiędzy „moim zdaniem, powinnaś/powinieneś postąpić tak czy tak” a „musisz zrobić tak, bo inaczej…”. Pytanie czy ulegniemy. Po pierwsze, czy ta osoba jest dla nas autorytetem? Po drugie, czy mamy na tyle silny charakter, żeby się sprzeciwić? Może być to osoba bliska (wtedy jest trudniej), może to być osoba publiczna podziwiana przez nas.

Nikt z nas nie ma takiej samej historii, nikt z nas nie ma identycznych doświadczeń. Każdy z nas jest inny! Mamy różne potrzeby, marzenia, sytuację życiową. Skąd ktoś inny będzie wiedział, że to co on nakazuje będzie dla nas dobre? Żeby było łatwiej i bardziej obrazowo, skupimy się na modzie bycia w formie.

Wchodzisz na Instagrama. I pierwsze co widzisz to zdjęcia muskularnych ciał facetów, dziewczyny o idealnych kształtach i proporcjach z kratką na brzuchu. Wszyscy szczęśliwi, zadowoleni z życia, motywujący. Często przedstawiają obraz, że bycie szczęśliwym zależy od tego jak wyglądamy. Musisz trenować, żeby czerpać radość z życia. Jeżeli szukamy swojego miejsca, czegoś co sprawi, że będziemy zadowoleni, możemy faktycznie w to uwierzyć.

Ale czy zdajemy sobie sprawę, że świat w social mediach jest stylizowany? Każdy pragnie pokazać się z jak najlepszej strony i to normalne. Osoby wyżej opisane znalazły sposób na siebie i niestety są przekonane, że jeżeli u nich to działa to zadziała u wszystkich. Tak nie jest!

Mam prośbę. Po przeczytaniu tego posta zastanów się, co dla Ciebie jest w życiu ważne. Przykłady:

  • Rodzina,
  • Chłopak/narzeczony,
  • Dziecko,
  • Przyjaciele,
  • Zwierzak,
  • Praca,
  • Pieniądze,
  • Zdrowie,
  • Wygląd,
  • Dobre jedzenie,
  • Wyćwiczona sylwetka,
  • Studia,

Czy poświęcasz wystarczająco dużo czasu sprawom, które są dla Ciebie najważniejsze, sprawiają, że masz radość do życia? Jeżeli nie, to co Ci to uniemożliwia?

Może robisz coś tylko dlatego, że żyjesz w przekonaniu, że musisz to robić? Np. nie chcesz chodzić na siłownię, ale nie widzisz innego rozwiązania chcąc być aktywna/y? Frustruje Cię to. Masz wrażenie, że kiedy ćwiczysz, wszystkie oczy skupione są na Tobie. Mogę się założyć, że prędzej czy później zrezygnujesz. Zabrakło jednej rozmowy z osobą, która zrozumie Twoje potrzeby i zaproponuje alternatywę. Pokazałaby Ci, że siłownia to procent tego co możesz zrobić dla siebie. Nie czułabyś/czułbyś, że tylko zmarnowałaś/eś czas.

Inna sprawa to tzw. „pożeracze” czasu. Telefon, telewizja, komputer. Często łapię się na tym, że nie kontroluję częstotliwości sięgania po telefon. Włączam FB i scrolluję bez najmniejszego celu posty. Po ostatniej aktualizacji telefon pokazuje mi ile czasu spędzam przed ekranem. Od tego momentu bardziej się pilnuję i próbuję obniżyć statystyki. Ale taka godzina uzbierana przez cały dzień uświadamia mi co mogłam zamiast tego zrobić! Może poświęcić ją na rozwój czytając specjalistyczną literaturę? Może więcej uwagi poświęcić synkowi? Może przygotować lepszy obiad? Możliwości jest mnóstwo!

Zadanie nr. 2

Spróbuj kontrolować czas spędzany przed ekranem:

  • Nie włączaj od razu po przebudzeniu telewizora,
  • wynieś smartfona z sypialni,
  • wyłącz w nim internet,
  • usiądź przy komputerze mając konkretne zadania do wykonania.

Ja również wykonam to zadanie 😊

Podsumowując, zastanów się nad poruszonymi kwestiami. Czy musisz coś zmienić, aby być szczęśliwa/y? Czy robisz coś bez przekonania? Czy Twój czas jest jakościowy? Jeżeli czujesz, że coś możesz poprawić – Zrób to! Po prostu. I ciesz się satysfakcjonującym życiem.

Zapraszam za tydzień <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *